Przeglądarki napędzane algorytmami AI, czatboty przeszukujące internet w czasie rzeczywistym, a także funkcje jak AI Mode i AI Overviews w Google otworzyły zupełnie nowe obszary budowania widoczności. Pojawiły się więc różne trendy i strategie. Czy SEO całkowicie odeszło już do lamusa i jedyną słuszną opcją jest GEO albo… AEO?

W odpowiedzi na zmiany w wyszukiwarkach i przeglądarkach powstało mnóstwo akronimów, opisujących nowatorskie podejście do optymalizacji stron. Oto przykładowe trzy nowe koncepcje:
Specjaliści z branży próbują w ten sposób niejako oddzielić optymalizację pod AI od klasycznego SEO. Powstają już nawet umowy o świadczenie usług typu AEO czy GEO.
Główny problem polega na tym, że nie wiadomo już, jakiego nazewnictwa używać i co właściwie się pod nim kryje.
Na pewno wprowadza to pewien chaos na linii agencja - klient oraz sieje zamęt wśród właścicieli biznesów online, którzy sami starają się pracować nad widocznością serwisu.
Jak to jest więc z tą optymalizacją „w dzisiejszym cyfrowym świecie”?
Czy tworzenie treści pod kątem użytkowników i robotów oraz budowanie widoczności strony zmieniło się przez obecność nowych funkcji wyszukiwania i przeglądarek AI?
Tak, ALE… Chyba dopadła nas trochę era odkrywania koła na nowo.
Bo o ile oczywiście pojawiły się nowe możliwości i koncepcje, a pewne rzeczy się zmieniają, o tyle wiele punktów w tych różnie zwanych strategiach i tak pozostaje w niezmienionej formie.
Chodzi raczej o dodatkowe działania, które można wdrożyć, a nie o zmianę wszystkiego, co było dotychczas. Trzeba wciąż brać pod uwagę znane nam czynniki rankingowe, takie jak:
To wszystko, co wpisuje się w klasyczne SEO, wciąż ma niebagatelne znaczenie. Można by rzec, że SEO jest fundamentem, na którym buduje się dalsze działania.
Rozwój sztucznej inteligencji i narzędzi napędzanych algorytmami AI ma oczywiście wpływ na otaczającą nas rzeczywistość. Nie inaczej jest w kontekście przeszukiwania internetu.
Na pewno zmienia się sposób komunikacji internautów z wyszukiwarką. Pojawiają się pytania kierowane bezpośrednio do sztucznej inteligencji. Zapytania stają się też dłuższe i bardziej precyzyjne.

Pojawiło się też więcej zero-click searches, czyli wyszukiwań zakończonych kliknięciami bez interakcji z witryną. Użytkownik po prostu dostał to, czego szukał, już na stronie wyszukiwania – w przypadku Google odpowiedź zapewniło mu najpewniej AI Overviews lub AI Mode. Efektem wprowadzenia tych usprawnień dla internautów jest spadek kliknięć nawet o ponad 60%.
Tryb i streszczenia od AI w wyszukiwarce Google oraz inteligentne przeglądarki i czatboty to kolejne miejsca, w których firmy zaczynają walczyć o widoczność.
W funkcjach AI Google stworzył się ranking stron, podobny do tego w wynikach organicznych.
Co więcej, np. w AI Overviews linki nie muszą być identyczne jak te w wynikach naturalnych. Na przykład w SEMSTORM pokazane to jest w ramach rubryki „Is equal”.

Mogą też pojawić się sytuacje, w których na dane słowo kluczowe strona pojawia się w AIO, a w klasycznych wynikach jej już nie ma.

To daje szansę również mniejszym firmom na zaistnienie i pokazanie swojej marki, ponieważ nie trzeba koniecznie być w TOP 10, aby zostać zauważonym przez AI.
Otwiera to możliwości w trudnych branżach i przy konkurencyjnych frazach, które od lat są zdominowane przez ogromne serwisy budujące widoczność – z budżetami i całymi działami SEO, o których małe przedsiębiorstwa mogą tylko pomarzyć.
Warto więc monitorować istotne z perspektywy biznesowej słowa kluczowe (np. w SEMSTORM-owych kampaniach pokazany jest codzienny ranking pozycji dla AI Mode i AI Overviews wraz z tekstem, który generuje sztuczna inteligencja).
Wyłoniła się pewna lista działań, na które specjaliści SEO zwracają szczególną uwagę w kontekście optymalizacji pod kątem AI Search.
Ustrukturyzowane dane (schema.org) ułatwiają botom AI wyciągać informacje do swoich syntez. Istotne są wszelkie ułatwiacze odczytywania treści dla crawlerów, takie jak tabele, nagłówki i inne tego typu elementy wywodzące się zresztą z optymalizacji tekstów pod kątem SEO.
Bot AI podaje odpowiedzi nawet już w kilka sekund i zrezygnuje z Twojej strony jako źródła informacji, jeśli będzie miał utrudnioną komunikację z serwerem i wczytywanie strony. Szybkość ładowania strony i sprawny serwer to podstawa – a to znowu klasyczne techniczne SEO.
EEAT jest świetnym przykładem koncepcji, która zamiast się dezaktualizować, wręcz rośnie w siłę. Dlaczego?
A topical authority jest istotne, ponieważ modele AI korzystają z różnych internetowych źródeł w swoich odpowiedziach. Budowanie autorytetu łączy się z kolejnym punktem, a mianowicie…
Świadomość marki to też znany dobrze wszystkim element strategii w sieci. Teraz jednak nabiera szczególnego znaczenia.
Sztuczna inteligencja w swoich odpowiedziach nawiązuje do brandów, sugeruje produkty i usługi oraz zamieszcza linki do stron w sposób, jakiego nie było przed rozwojem ogólnodostępnych czatbotów i przeglądarek AI.
7 maja 2026 roku OpenAI poszło o krok dalej w poleceniach – linki do marek zaczęły być lepiej widoczne w odpowiedziach. Tym samym odniesienia do stron głównych marek wzrosły z ok. 30% do 60%.

To jednak ma też drugą stronę medalu, bo w odpowiedziach od AI zdarzają się błędne informacje dotyczące firm.
Encje to zidentyfikowany i dobrze zdefiniowany obiekt czy pojęcie, który wyszukiwarka potrafi jednoznacznie odróżnić od innych.
Przykładem powiązanych encji są:
Systemy są w stanie określić, o czym jest mowa w dokumencie, również w przypadku gdy słowo ma różne znaczenia, np. „syrenka” może oznaczać postać z bajki, samochód czy symbol Warszawy. Algorytmy rozumieją, że Pałac Kultury i Nauki jest w Warszawie, która jest stolicą Polski, nawet jeśli w tekście nie pojawia się nazwa miasta i kraju.
Same encje mogą brzmieć dla niektórych jak nowość, ale jeśli wcześniej już na Twojej stronie pojawiały się klastry tematyczne i strony filarowe (pillar pages i content clusters), to to pojęcie nie jest Ci wcale takie obce.
Jest jeszcze jeden powód, przez który koncepcje i pomysły na działania są przeróżne, a zdania na temat ich użyteczności bywają sprzeczne. Funkcje AI w Google różnią się działaniem od różnych modeli LLM i nie ma tu ogólnego standardu.
Google ma swój Knowledge Graph i latami rozwijane technologie. Nie ma większych problemów ze skanowaniem stron w JavaScript czy z reklamami, dlatego podkreśla, że nie wymaga specjalnych działań od właścicieli stron.
Pojawiła się nawet publikacja, w której Google opisuje, czego nie warto robić. Na liście mitów znalazły się m.in.:
Cóż, na ten moment mamy do czynienia z kolejną śmiercią SEO… która nie nastąpiła. No bo jak miała nastąpić, jeśli optymalizacja pod AI ma i tak swoje korzenie właśnie w SEO.
Według niektórych Google miało stać się bezużyteczne około pół roku po umożliwieniu modelom LLM przeszukiwania sieci. Zamiast tego dzienna liczba wyszukiwań utrzymuje się na wysokim poziomie, szacowanym na 13,7 miliarda.
Z drugiej strony po konferencji I/O (maj 2026) Google wyłapał dla odmiany odpływ userów na rzecz DuckDuckGo – wzrost liczby użytkowników, którzy zainstalowali aplikację w USA, w porównaniu do poprzedniego tygodnia wyniósł ponad 18%. Po tym wydarzeniu zwiększyła też popularność specjalnej wyszukiwarki DuckDuckGo z wyłączonymi domyślnie funkcjami AI.

Powód? Najwyraźniej bojkot wobec nowości, które Google planuje wdrożyć w najbliższym czasie i tęsknota za klasycznymi wynikami wyszukiwania ;). Tutaj więc również tworzą się dwa obozy – zwolenników i przeciwników wszechobecnej sztucznej inteligencji.
Ocena artykułu:
Jeszcze nie oceniono artykułu
Przedstawimy strategię i wypromujemy Twój biznes. Daj nam znać o swoim projekcie!